-
Wtorek, 15 maja 2012
-
Poniedziałek, 14 maja 2012
-
sorki, tym razem zabrakło czasu nawet na spotkanie z kuzynem :(, a że w necie nie "siedziałam" to nawet nie miałam jak dać znać [^whatever]
-
#Kraków wyssał że mnie życiową energię, spać...
-
-
Piątek, 11 maja 2012
-
niby są razem a jednak osobno - no skąd ja to znam? ps. SMOKU! przybywam!
-
-
Środa, 9 maja 2012
-
u mnie skosili, siedzę w zamkniętym mieszkaniu, kicham i wszystko mnie swędzi [^caminkowo]
-
Crockett's Theme... Tomasz
-
mój głos musiał wczoraj bardzo dziwnie brzmieć skoro psiapsółka dzisiaj przyjeżdża z wizytą pokonując dziesiąt kilometrów
-
cicha walka - kto pierwszy wyciągnie rękę?
-
#kawa i słodka bułka bo zjadam literki
-
Blu Cafe kojarzy mi się z Krzyśkiem
-
przeczytałam "zatkałam dziób paszczą" i zastanawiam się jaki dziób? jaka paszcza? ;) [^lawenda]
-
PTB - z tym zespołem zawsze kojarzy mi się Robert M.
-
dziwne, usuwam z poczty wp maile a na drugi dzień znajduję je ponownie w folderze KOSZ
-
-
Poniedziałek, 7 maja 2012
-
siostra w mieście, wabi mnie na #piwo
-
jak najbardziej! [^whatever]
-
czas zaplanować najbliższe 3 dni, potem znowu 3 dni w Krakowie #off
-
[^whatever] moja w siódmej klasie
-
[^caminkowo] pytanie czy ja potem wyprowadzę psy czy psy wyprowadzą mnie ;)
-
zjadłam "p" [^golden]
-
rzesadziłam z ilością % w drinku
-
boss z NL znowu w akcji - wkurwia mnie ten człowiek
-
-
Niedziela, 6 maja 2012
-
[^golden] nie wspomnę o super zakupach super ciuchów :) ps. malusi wyjazd a jak ładuje akumulatorek
-
już marzę o sobotniej, porannej kawie na tarasie :)
-
co mi tu pstryka, jeszcze bym pospał...
-
wróciłam z Krakowa, nie rozpakowuję do końca torby, w piątek znowu tam jadę :)
-
-
Piątek, 27 kwietnia 2012
-
albo rozpieprzą formuły i są zdziwieni, że coś nie gra [^whatever]
-
za tydzień będę siedziała na ławeczce w Krakowie, wymarzony babski wypad nadchodzi
-
-
Czwartek, 26 kwietnia 2012
-
brzozy, oj brzozy, czemu tak PYLICIE?
-
jak jeszcze jedna osoba zapyta czy u mnie wszystko w porządku to zacznę się martwić, że jednak coś jest nie tak
-
ja tam mogę schudnąć :) a syn zup nie lubi, no i do Warszawy daleko [usunięty]
-
ale nie wiem co czworołapy na to :) [^golden]
-
do poniedziałku więc wyjadamy resztki z lodówki i gryziemy ściany, jest jeszcze z 15 kg psiej karmy...
-



