-
Niedziela, 29 stycznia 2012
-
smutno mi #off
-
nowa sałatka jutro wyląduje na stole: łuskany słonecznik, sałata lodowa, mozzarella i suszone pomidory - wszystko potraktowane zalewą od pomidorów
-
i do tego jeszcze musiałam pokonać 140 km, więc żaden alkohol nie był w stanie mi pomóc [^bere]
-
szkoda, że moja była beznadziejna :( [^bere]
-
-
Sobota, 28 stycznia 2012
-
dlaczego dziś bakalie w keksie siadły na dnie? obtoczyłam je w mące - pewnie za dużo rumu wyżłopały i za ciężkie były
-
jestem wkurwiona, zła, wściekła, przełożyłam wizytę rodziców i Baśki na jutro, więc teraz mam rozpier... sobotę i niedzielę a na dodatek nie spotkam się z Agą
-
miała być fajna urodzinowa sobota! nawet w taki dzień nie potrafi się zorganizować [^golden]
-
o 15.00 miałam wyjechać, o 19 najpóźniej miałam być na miejscu - oczywiście mogę o wyjeździe zapomnieć, oczywiście wiadomo dzięki komu
-
-
Piątek, 27 stycznia 2012
-
net wolno działa
-
ojej przegapiłam narodziny? całuski dla Was [^isabelle74]
-
wywiadówka w piątek - głupi pomysł
-
-
Środa, 25 stycznia 2012
-
znalazłam miejsce na parkingu pod "nosem", zjadłam obiad, dopycham szarlotką, czekam na Baśkę - cóż za rozpusta! 17.00 a ja już w domu
-
zapisałam chłopaków na wizytę u okulisty w ramach NFZ - na 12 lipca...
-
nie jestem amatorką pogrzebów, owszem, rodzina, przyjaciele i ich najbliżsi, ale pozostali znajomi - odpada
-
:) [^whatever]
-
KRYZYS, zasypiam na siedząco
-
wczoraj debaty z księgową z leasingu na temat korekt, dzisiaj z inną księgową na temat kwoty zmniejszającej podatek (etat i działalność) - ciemne masy
-
niestety zamiast wersji "poziomej" dostałam "pionową" [fantastic.pl](s)
-
prezent urodzinowy pasujący do nowych botków [handbagheaven.pl](s)
-
ps. w tym tygodniu [^golden]
-
mam nadzieję, że to ostatni dzień maratonu w biurze...
-
-
Wtorek, 24 stycznia 2012
-
cos mi sie wydaje, że komputerkowi czas reset zrobić
-
dzwoni po to, żeby mi powiedzieć: "serce, jutro rano noga z gazu" - ślizgawica na drodze
-
i nie pytajcie jaki ma śmiech... [^golden]
-
przyszła Pani Piszczka :) ma taki piskliwy głoś, że włosy deba staja i ciarki przechodzą
-
24 dnia m-ca dzwonią i błagalnie proszą: przyjedź, coś nam nie gra w Vacie! może powinnam w kalendarz na stałe wpisać wizyty u nich w tym dniu? za stałą opłatą
-
u mnie coraz bardziej chowa się za chmurami [^bere]
-
poproszę o powtórkę z wczorajszego wieczora - bla, bla, bla, Janko-przytulanko,ciepła herbata, pogadanki, dyskusje z syneczkiem
-
ha, ha, ha - a to nie było do Ciebie ;P [^erwen > golden]
-
Anka nie gadaj tylko bierz się do roboty!
-
[^melain] super kanapka!
-
jakies tuki z leasingu mnie wkurwiają
-
Pan Jan obiecał mi 72 częściowy komplet sztućcy w walizce na urodziny :) - to co? w sobotę zakupy?
-
[^whatever] czyżby coś nas uczulalo dzisiaj?
-
kicham
-
słoneczko
-
[^erwen] [^erwen] [^erwen] [^erwen] hmmm... przespałam jakieś zmiany granic kraju?
-
minęła 8.00 - na gg uaktywniają się kolejni znajomi
-
-
Poniedziałek, 23 stycznia 2012
-
czas odebrać mamy wyniki, po 18 wizyta u lekarza - usg wykryło torbiele na wątrobie
-
zza ściany: 5 kg przytyłam, ale spoko - no ja bym nie była taka spokojna
-
[^whatever] moja mama ma chyba jeszcze futro z nutrii - brrr...
-
ku pamięci: jak wrócę do domu to spodnie, które mam na tyłku, wy... do kosza - beznadziejnie skręcają się nogawki
-
[^wmiedzyczasie] ja wczoraj już po 22 się położyłam, ale o 22.35 zadzwonił telefon i potem 4 razy TV na 30 minut ustawiałam :(
-
no jeszcze mi w jednej z firm inspektor z zus na kontrol przyczłapał... W STYCZNIU! jakbym mało roboty miała
-
co się dzieje z siecią?
-
udało mi się przełożyć dzisiejsza wizytę u specjalisty na przyszły wtorek, mam więc nadzieję, że nic się nie wydarzy
-
[^wmiedzyczasie] fakt!
-
z pokoju obok dobiega hejnał, sprawa TV wyjaśniona,przy okazji będę miała lepszy transfer netu - za darmo :)
-